„Zielona Szkoła” w Grecji 10-19 maja 2019r.

Uczniowie Zespołu Szkolno – Przedszkolnego w Gruszowie spędzili kilka wspaniałych dni w Grecji – kraju słońca, błękitnego morza, gajów oliwnych i starożytnej historii.
Zwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc, a dzięki wspaniałym przewodnikom zagłębiliśmy się w bogatą historię Grecji, Serbii i Węgier.
W drodze do Grecji zatrzymaliśmy się na kilka godzin w stolicy Serbii – Belgradzie. Mieliśmy możliwość poznać ciekawe, a zarazem burzliwe dzieje tego miasta.
Miejscem docelowym naszej podróży było Agii Theodori – mała grecka wioska rybacka nad Zatoką Sarońską. Zamieszkaliśmy w klimatycznym hotelu nad samym morzem (dlatego nasze piłki często „kąpały się” w morskich falach ;)).
W pierwszych dniach pobytu poznawaliśmy najbliższą okolicę, spacerowaliśmy brzegiem morza i odpoczywaliśmy po trudach podróży.
We wtorek odbyła się całodniowa wycieczka do Aten – stolicy Grecji. Najpierw wspięliśmy się na wzgórze Akropol, na którym usytuowane są potężne ruiny Partenonu, Propylejów i ganku Kariatyd. Aż trudno uwierzyć, że te ogromne kolumny z VI i V wieku p.n. e. zostały wzniesione przez ludzi, bez specjalistycznego sprzętu. Na dodatek przetrwały tyle wieków, historycznych zawirowań czy trzęsień ziemi. Ze szczytu wzgórza mogliśmy podziwiać rozległą panoramę całego miasta. Następnie zwiedziliśmy Muzeum Akropolu, w którym znajdują się bezcenne znaleziska archeologiczne. Po udanych zakupach w sklepach z pamiątkami, wróciliśmy do hotelu na kolację i wieczorną dyskotekę.
Nazajutrz czekały nas kolejne atrakcje – wycieczka na Peloponez. Po śniadaniu wyruszyliśmy w stronę Koryntu podziwiając po drodze malownicze krajobrazy. Podczas krótkiego postoju przy Kanale Korynckim na własne oczy mogliśmy zobaczyć to niezwykłe przedsięwzięcie inżynierii wodnej, stojąc na moście ok. 80 metrów nad lustrem wody. Gdy dołączyła do nas pani Olimpia, nasza przewodniczka, wyruszyliśmy do Myken – starożytnego miasta założonego przez Perseusza. Najpierw obejrzeliśmy „Skarbiec Atreusa”, imponującą budowlę kopułową. Następnie zwiedziliśmy muzeum z ciekawymi eksponatami odkrytymi podczas prac archeologicznych w rejonie Myken. W końcu „Bramą Lwów” weszliśmy na wzgórze, aby pospacerować wśród ruin z XIV wieku p.n.e. Fragmenty starożytnych mykeńskich murów przeplatane bujną roślinnością i kwiatami o niespotykanych barwach oraz rozległa panorama na całą okolicę zrobiły na wszystkich duże wrażenie.
Z Myken, drogą wiodąca przez malownicze sady pomarańczowe, dojechaliśmy do Nafplionu – pierwszej przed Atenami stolicy Grecji. W tym nowoczesnym nadmorskim kurorcie miłośnicy historii mogą podziwiać twierdzę z rozbudowanymi fortyfikacjami na wzgórzu Palamidi i bastion Bourdzi w środku zatoki.
Ostatnim punktem wycieczki było Epidauros, a dokładnie zachowany w bardzo dobrym stanie starożytny teatr z IV wieku p. n. e. Jest to obiekt o doskonałej akustyce, o czym mogliśmy się przekonać słuchając występu naszych utalentowanych „Gumisiów”;)

Do hotelu wracaliśmy drogami biegnącymi wśród licznych gór i zatok – za każdym wzniesieniem lub zakrętem mogliśmy podziwiać nowe, zapierające dech w piersiach, krajobrazy. Zmęczeni, ale pełni wrażeń, zdążyliśmy w sam raz na kolację. Potem jeszcze tylko dyskoteka i czas na sen.
Kolejny dzień, czwartek, był jedynym, w którym mogliśmy się porządnie wyspać i odpocząć po przebytych wycieczkach, a zarazem przed drogą powrotną do Polski. Błękitne, bezchmurne niebo i lazurowe morze zachęcały do słonecznych i morskich kąpieli. Tylko nieliczni nie skorzystali z tych możliwości.
W piątek, po wczesnej pobudce i szybkim śniadaniu, pożegnaliśmy „nasze” Agii Theodori. Wyruszyliśmy w stronę Meteorów, regionu z gigantycznymi skałami w formie wież. Ponad stumetrowe „kominy” skalne już z daleka prezentują się niesamowicie. Jednak najbardziej zadziwiające jest to, że na szczytach skał, w miejscach prawie niedostępnych, usytuowane są klasztory wschodniego kościoła ortodoksyjnego, budowane tam od XIV wieku. Zwiedziliśmy jeden z nich, a inne podziwialiśmy z tarasów widokowych lub z okien autobusu. W miasteczku Kalambaka, leżącym u podnóża Meteorów, mogliśmy kupić pamiątki i zobaczyć jak powstają prawdziwe ikony.
Kolejnym celem naszej podróży były okolice Olimpu. Z miejscowości Leptokaria przeszliśmy bardzo urokliwym kanionem do „Wanny Afrodyty”, czyli pięknego wodospadu, który swym szumem koił nasze serca i umysły. Ścieżka przez wąwóz częściowo prowadziła po prawdziwych akweduktach. Masyw Olimpu przywitał na chmurami zakrywającymi najwyższe szczyty, a nawet delikatnym grzmotem (czyżby Zeus dał o sobie znać?). Gdy wracaliśmy z kanionu wierzchołki gór odsłaniały się coraz bardziej, aż w końcu obłoki rozpłynęły się i mogliśmy dojrzeć wyraźny zarys górskich szczytów.
Po niepowtarzalnych wrażeniach i trudach całego dnia zjedliśmy pyszną kolację i udaliśmy się na wieczorny spacer po urokliwej, nadmorskiej miejscowości Paralia. Tuż przed północą wyruszyliśmy w dalszą drogę.
W sobotę, po nocy spędzonej w autokarze, po raz kolejny znaleźliśmy się w Serbii. W jednym z niewielkich serbskich miasteczek zatrzymaliśmy się, aby odpocząć, zrelaksować się i wykąpać w hotelowych basenach. W godzinach wieczornych dojechaliśmy do Budapesztu, gdzie czekały na nas wystawna kolacja oraz szczególna niespodzianka – nocne zwiedzanie miasta z przewodnikiem. Ze wzgórza Gellerta podziwialiśmy pięknie oświetloną panoramę stolicy Węgier. Odbyliśmy również tajemniczą wędrówkę ciemną parkową alejką, która doprowadziła nas do … placu zabaw. Ruch i beztroska zabawa zapewniły dobre samopoczucie wszystkim – młodszym i starszym uczestnikom podróży. „Objazdówka” po Budapeszcie była ostatnim punktem bardzo bogatego programu naszej „Zielonej szkoły”.
Do Gruszowa wróciliśmy wczesnym rankiem w niedzielę, zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi. Z utęsknieniem czekamy na kolejną „Zieloną szkołę”.

 

 

Tekst: T. Patela, A. Zając, fot. T.Patela, A. Burnos

Bibliografia: „Grecja. Podróż w Historii i Cywilizacji”; Przewodnik; Wydawnictwo Michalis Toubis A.E